Tak, tak. Są takie przedsięwzięcia, projekty, spektakle czy też kolekcje, gdzie wiatr w oczy wieje i oracz potyka się co krok.
I tak właśnie jest z naszą najnowszą kolekcją – powinna być już gotowa, poskładana i pachnąca i tylko czekać na wysyłkę do Was, a tu przypadek za przypadkiem. Ale już za chwilę będzie dostępna. A przynajmniej jej część.
Wiecie, jak powstaje kolekcja?
Nowa kolekcja w drodze
Parę miłych nowości!
Kolekcja Haremek
Od jakiegoś czasu dostawaliśmy sporo zapytań o czarne haremki. Pisaliście, że ciemnoszare są piękne, ale fajnie byłoby też mieć takie w super klasycznej czerni.
A my poszliśmy nawet dalej i stworzyliśmy czarne haremki na wiosnę i lato! Wybraliśmy na nie lejącą się, lekką wiskozę. Robioną oczywiście przez polskiego wytwórcę :)
Jesień w kolorze granatu!
Hej ho!
Wiadoma to rzecz, ze trzeba zawsze być sobą, No, chyba że można zostać piratem. Wtedy koniecznie trzeba być piratem.
Nasza jesień pod znakiem Rebelianckiej kolekcji jest w kolorze granatu. Płaszcz Revolter, tak kochany przez niepokorne dusze płci obojga i każdego wieku, wraca w wersji, która kojarzy się nam z morską przygodą.
Piękny granat i biel. To połączenie się nie starzeje. Wyszczuplający krój inspirowany frakiem zawsze wygląda znakomicie – z jednej strony nonszalancja i wygoda, z drugiej elegancja salonów.
Zapraszamy wszystkich rebeliantów i piratów! Dołączcie do nas :)
Nasz manifest
Jak wiecie, w naszym sklepie od początku proponowaliśmy takie same modele ubrań dla dorosłych i dla dzieci.
Projektując je zwracaliśmy rzecz jasna uwagę na takie oczywiste elementy jak uroda i wygoda. Ale podstawą była i jest dla nas myśl, że dzieci są takimi samymi ludźmi, jak my.
Nie są ani głupsze, ani gorsze, ani mniej zaradne. Są tylko młodsze i mają mniej doświadczenia.
Wymyślając takie same modele dla dorosłych i dzieci doszliśmy do Turbo Rodziny, czyli takiej rodziny, jak postrzegamy ją my, Hultaje.
Gotowi na autokorektę
„Nie mogę znieść tego, że zlew jest zawsze pełen....” mruczę rano, niby do siebie, ale przecież do NIEGO mruczę w rzeczywistości. Bo czemu tak jest, że ja zawsze gotuję i jeszcze muszę zlew ogarniać? No?
„Jezu, czemu kubki po malinach nie są opłukane.....? Przecież potem trzeba to szorować drutem...” mamrocze do siebie ON, już zły, bo nad zmywakiem. Ale przecież mamrocze po to, żebym usłyszała, żebym się pokajała, że taka jestem nieuważna, że te kubki tak zostawiam, a przecież to takie proste, a ja taka nieuważna., a przecież wystarczyło wodą zalać, a teraz trzeba szorować, boże co za głupota.
Znacie? No, powiedzcie, że nie. :)
Nie uwierzę.
Dbamy o Twoją prywatność
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
Ustawienia plików cookies
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.