Przejdź do głównej treści

Wszystkie produkty szyjemy w Polsce.

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Wpisy oznaczone tagiem "turborodzina"

Nowa kolekcja w drodze

Tak, tak. Są takie przedsięwzięcia, projekty, spektakle czy też kolekcje, gdzie wiatr w oczy wieje i oracz potyka się co krok.
I tak właśnie jest z naszą najnowszą kolekcją – powinna być już gotowa, poskładana i pachnąca i tylko czekać na wysyłkę do Was, a tu przypadek za przypadkiem. Ale już za chwilę będzie dostępna. A przynajmniej jej część.

Wiecie, jak powstaje kolekcja?

Czytaj całość

Jesień w kolorze granatu!

Hej ho!
Wiadoma to rzecz, ze trzeba zawsze być sobą, No, chyba że można zostać piratem. Wtedy koniecznie trzeba być piratem.

Nasza jesień pod znakiem Rebelianckiej kolekcji  jest w kolorze granatu. Płaszcz Revolter, tak kochany przez niepokorne dusze płci obojga i każdego wieku, wraca w wersji, która kojarzy się nam z morską przygodą.
Piękny granat i biel. To połączenie się nie starzeje. Wyszczuplający krój inspirowany frakiem zawsze wygląda znakomicie – z jednej strony nonszalancja i wygoda, z drugiej elegancja salonów.
Zapraszamy wszystkich rebeliantów i piratów! Dołączcie do nas :)

Czytaj całość

Nasz manifest

Jak wiecie, w naszym sklepie od początku proponowaliśmy takie same modele ubrań dla dorosłych i dla dzieci.
Projektując je zwracaliśmy rzecz jasna uwagę na takie oczywiste elementy jak uroda i wygoda. Ale podstawą była i jest dla nas myśl, że dzieci są takimi samymi ludźmi, jak my.
Nie są ani głupsze, ani gorsze, ani mniej zaradne. Są tylko młodsze i mają mniej doświadczenia.
Wymyślając takie same modele dla dorosłych i dzieci doszliśmy do Turbo Rodziny, czyli takiej rodziny, jak postrzegamy ją my, Hultaje.

Czytaj całość

Gotowi na autokorektę

„Nie mogę znieść tego, że zlew jest zawsze pełen....” mruczę rano, niby do siebie, ale przecież do NIEGO mruczę w rzeczywistości. Bo czemu tak jest, że ja zawsze gotuję i jeszcze muszę zlew ogarniać? No?

„Jezu, czemu kubki po malinach nie są opłukane.....? Przecież potem trzeba to szorować drutem...” mamrocze do siebie ON, już zły, bo nad zmywakiem. Ale przecież mamrocze po to, żebym usłyszała, żebym się pokajała, że taka jestem nieuważna, że te kubki tak zostawiam, a przecież to takie proste, a ja taka nieuważna., a przecież wystarczyło wodą zalać, a teraz trzeba szorować, boże co za głupota.

Znacie? No, powiedzcie, że nie. :)

Nie uwierzę.

Czytaj całość