Co jakiś czas zdarza się nawet szefowej mieć dzień wolny. Wyczekiwany, cudowny i jedyny w tygodniu. Wtorek.
Dzień, w którym można spać do 11tej.
Dzień, w którym wyłącza się telefon służbowy i obojętnie patrzy jak rozpaczliwie wiruje po stole.
Dzień, w którym nie umawia się żadnych umówień i nie wpuszcza się spraw do domu i życia.
Święty Wtorek czyli wolne
Jesień w kolorze granatu!
Hej ho!
Wiadoma to rzecz, ze trzeba zawsze być sobą, No, chyba że można zostać piratem. Wtedy koniecznie trzeba być piratem.
Nasza jesień pod znakiem Rebelianckiej kolekcji jest w kolorze granatu. Płaszcz Revolter, tak kochany przez niepokorne dusze płci obojga i każdego wieku, wraca w wersji, która kojarzy się nam z morską przygodą.
Piękny granat i biel. To połączenie się nie starzeje. Wyszczuplający krój inspirowany frakiem zawsze wygląda znakomicie – z jednej strony nonszalancja i wygoda, z drugiej elegancja salonów.
Zapraszamy wszystkich rebeliantów i piratów! Dołączcie do nas :)
Lato, lato.....i po lecie.
Trudno, taki mamy klimat. Wspaniale było bez bluz i ciepłych spodni, prawda? :)
Ale czas nieubłaganie biegnie do przodu i zaczynamy się powoli rozglądać za jesiennymi kreacjami. A nawet za takimi, które już można by zarzucić na siebie w chłodniejsze dni.
Dlatego, jak zawsze, wychodzimy naprzeciw pragnieniom i zbieramy w jednym poście wszystkie te rzeczy, które Turbo Rodzina może nosić w ciut chłodniejsze dni.
Kamera lubi Hultajów
Już niedługo zobaczycie Hultajów w ruchu – popularność dosięgła i nas :)
Shoper, platforma na której oparty jest nasz sklep, wybrał naszą firmę jako reprezentację reklamową i dzięki temu powstaje właśnie Krótki Film o Hultaju.
Do naszego domu przyjechała przemiła ekipa filmowców - Dagmara i Kamil, którzy realizują to przedsięwzięcie. Nasz hultajska kuchnia, która na co dzień jest kuchnią, od święta studiem foto, tym razem zamieniła się w plan filmowy. Filmowcy okazali się przeuroczymi ludźmi – no i oczywiście prawdziwymi Hultajami!
Raport z miejsca zdarzenia
Wysiadł prąd.
No, niby nie tak zupełnie, ale nagle w ścianie zaczęło iskrzyć, skwierczeć i dymić.
Jedną ręką szukaliśmy więc gaśnicy, a drugą wyłączaliśmy na przemian różne przełączniki w naszej tablicy elektrycznej.
Gaśnice okazały się złośliwymi stworzeniami. Zawsze stały w jednym miejscu, a tutaj nagle poszły na spacer. Zabrały swoje rzeczy i zniknęły. Mówiąc wprost – wyprowadziły się.
Marcin biegał po wszystkich pokojach, próbując przywabić uciekinierki, a Ula eksperymentowała z guzikami, próbując walczyć ze strachem przed spłonięciem i ze strachem przed wyłączeniem z prądu lodówki. Ja dzwoniłam na pogotowie elektryczne i negocjowałam cenę naszego ocalenia.
Już po paru minutach okazało się, że gaśnice po prostu chciały pobawić się w chowanego, a właściwa wajcha nie odcina od prądu lodówki.
Ale za to odpięła internet...
Siedzieliśmy ogłupiali i skamieniali. Każdy z nas przed otwartym laptopem, na którego ekranie rozpaczliwie topniała zawartość baterii.
Dbamy o Twoją prywatność
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
Ustawienia plików cookies
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.