Felieton na poniedziałkowe smutki
Nie ma to jak poniedziałek, co? :)
Umysł rozleniwiony szalonymi rozrywkami dnia poprzedniego ( oglądanie filmu do pierwszej w nocy i pół szklanki piwa) nie chce się przebudzić, ale ciało podrażnione dźwiękiem budzika zmierza na autopilocie do kuchni w celu nakarmienia rodziny....
No to napiszę coś pozytywnego.
- dodano: 19-06-2017
-
1 komentarzy - w kategorii Felietony
