Przez ostatnie lata moda zaczęła zmieniać się tak szybko, że ostatnio praktycznie zniknęła w ogóle.
Dziwicie się? Straszna nadprodukcja powoduje, że jesteśmy zasypywani informacjami o tym, co jeszcze musimy mieć koniecznie, żeby dobrze wyglądać.
A ponieważ sprzedawać trzeba dużo, zmiana „trendów” musi następować kilka razy w sezonie.
W ten właśnie sposób wielkie firmy pozbywają się „nowości”, które trzymają w magazynach.
A więc na początku wiosny dowiecie się, że wracają ramoneski, trencze, kolor zielony, czerwony, szary, niebieski i różowy. Po tygodniu gazety trąbią o powrocie mody na etno. A zaraz potem potem oglądamy zalew pokazów w stylu militarnym.
Moda stała się domeną osób, które jeszcze nie odnalazły swojego stylu. Osób, które w poszukiwaniu pomysłu na własną szafę próbują tego i owego, więc kupują rzeczy tak, aby móc zobaczyć siebie w wielu odsłonach.
O tym, czym różni się moda od własnego stylu – pogadamy innym razem.
Dzisiaj o tym, dlaczego warto nosić „kapelusz po dziadku”, czyli dlaczego fastfashion nie służy nam, ludziom.
Oto najprostsze dane. Czy wiecie, że żeby zebrać jeden kilogram bawełny, potrzebne jest 20,000 litrów wody? Z tego samego kilograma produkuje się TYLKO jedną bawełnianą podkoszulkę....
W naszym świecie, w którym prawie dwa miliardy ludzi nie ma dostępu do wody pitnej, nie możemy pozostać na to obojętni.

Koszulka kosztuje często mniej niż kanapka w modnej knajpce.
Koszulka – produkt pracy rąk zbieraczy bawełny, tkaczy, krojczych, szwaczek. Produkt, który został skrojony, uszyty, wybarwiony, spakowany i przetransportowany do nas z bardzo daleka.
Czy chcemy, aby czasy szacunku do drugiego człowieka były już tylko historią? Szacunku do pracowników w dalekich stronach, szacunku do samych siebie w końcu?
Kiedyś kapelusz kupiony w dobrym sklepie noszony był przez kilka pokoleń. Był to powód do dumy – znaczyło to, że ten kapelusz jest wspaniałej jakości. Że stoi za nim tradycja i dobra praca.
Kupujmy mniej. Kupujmy odpowiedzialniej. Kupujmy rzeczy trwałe. Nie podążajmy za efemeryczną modą kreowaną wyłącznie przez żarłoczny rynek fastfashion.
Stać nas na własny styl. Wierzę w to głęboko i z całej głębi swojej wiary zachęcam do noszenia kapelusza po dziadku :) Wcale nie musi być nudny :)

Anka Jankowska